Język dialogu

Hejt czy krytyka? – jak rozpoznać granicę między opinią a atakiem

W czasach mediów społecznościowych każdy z nas może być „autorem” – komentarzy, opinii, recenzji. Jest to ogromna wolność, lecz ciąży na nas ogromna odpowiedzialność. W tym zakresie internet nie różni się od świata rzeczywistego, realnego. Czasem wystarczy jedno zdanie, aby zmotywować kogoś albo zranić. Dlatego tak ważne jest nauczyć się odróżniać hejt od konstruktywnej krytyki.​

Czym różni się hejt od krytyki?

Hejt przede wszystkim jest wypowiedzią nacechowaną negatywnie, obraźliwą i/lub agresywną. Z zasady nie wnosi nic do konwersacji. Chodzi o sam atak.

Musimy pamiętać o tym, że hejt nie jest zjawiskiem charakterystycznym wyłącznie dla internetu. Istniał długo przed pojawieniem się internetu – w rozmowach w szkole czy w pracy. Może ukrywać się w ironicznych uwagach. Nie zawsze jest on tak widoczny i oczywisty jak ten w komentarzach pod postem czy filmem. Hejt zawsze rani nie ważne jak głośno został wypowiedziany. 

Krytyka jest zgoła inna, polega na negatywnej bądź krytycznej ocenie kogoś lub czegoś. Jej celem jest poprawa, zmiana, a nie zranienie kogoś.

Skąd bierze się hejt?

Hejt wynika głównie z emocji: frustracji, zazdrości czy pragnienia pokazania swojej wyższości. Internet daje poczucie anonimowości, które daje swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa, bezkarności w pisaniu hejterskich wypowiedzi. Prawdopodobnie większość hejterów nigdy nie powiedziałby tego wszystkiego tête-à-tête. Hejterzy chcą ,,błyszczeć” cudzym kosztem. A prawdziwą sztuką jest umiejętność krytykowania w sposób konstruktywny.

Empatia to nie banał – jak mówić, żeby naprawdę słuchać

Empatia to nie tylko puste słowo. To umiejętność, bez której nie da się prowadzić dialogu z prawdziwego zdarzenia. Jest to świadome zrozumienie drugiego człowieka – jego emocji, doświadczeń i przede wszystkim jego punktu widzenia.

 
Jak być empatycznym?

Używaj zwrotów wyrażających zrozumienie np.: ,,Rozumiem, że…”; ,,Domyślam się, że”

Pamiętaj o zwrotach wyrażających pochwałę/aprobatę np.: ,,Doceniam..”; ,,Trzymam kciuki.”; ,,Mam nadzieję, że”

 

Okazuj życzliwość np. ,,Dziękuję.”; ,,Proszę.”; ,,Miło mi to słyszeć.”

Język kompromisu - czyli, jak rozmawiać, aby obie strony wygrały

W każdej rozmowie w pewnym momencie pojawia się różnica zdań. Jest to bardzo dobry znak, wskazujący na to, że myślimy samodzielnie. Problemem jest to, że często zamiast rozmawiać zaczynamy kłótnię i próbujemy udowodnić, że moja racja jest mojsza. A przecież dialog nie polega na zwycięstwie tylko na porozumieniu. W tym momencie pojawia się pojęcie kompromisu.

Czym jest kompromis?

Kompromis to nie przegrana, jak niektórzy myślą. To umowa, w wyniku której każda ze stron zyskuje. To rezygnacja z części racji po to, aby zachować relację i osiągnąć wspólny cel.

Słowa, które pomagają dojść do porozumienia

–> „Masz rację w pewnym stopniu.”

–> „Może spróbujmy inaczej.”

–> „Nie musimy się zgadzać we wszystkim.”

Wbrew pozorom te słowa nie osłabiają naszej pozycji negocjacyjnej. Są oznaką siły. Pokazują naszą dojrzałość i inteligencję emocjonalną. ​

Jak łagodzić spory?

Słowa mają ogromną moc. Mogą rozniecać ogień nieporozumienia albo go gasić, przynosząc spokój i zrozumienie. Czasem wystarczy obniżyć ton głosu, mówić powoli, z rozwagą i szacunkiem – by napięcie zaczęło się rozpraszać. Warto pamiętać, że nie każda rozmowa musi kończyć się zwycięstwem jednej ze stron.

W takich chwilach szczególnie przydatne okazują się umiejętności wspomniane wcześniej: empatia, która pozwala zrozumieć emocje drugiego człowieka, oraz kompromis, dzięki któremu można spotkać się w pół drogi. To właśnie one sprawiają, że nawet trudna rozmowa może stać się początkiem porozumienia, a nie źródłem dalszego konfliktu. Bo mądrość nie polega na tym, by zawsze mieć rację, lecz by potrafić słuchać, zrozumieć i zachować spokój.